wtorek, 18 stycznia 2011

Vive le hummus!


     Dzis napisze krotko i zwiezle. Hummus jeden z najlepszych sosow jakie jadlam. Pochodzi on z Bliskiego Wschodu ,a glownie z kuchni libanskiej.
Tajemnica polega na tym,ze za kazdym razem sos wychodzi inaczej.. Wszystko zalezy od tego jakich uzyjemy proporcji. I tu wlasnie polega zabawa :)
Hummus podajemy ze swiezym chlebem ,ale najbardziej smakuje z ciepla pitta. Uzywam go tez jako dip do warzyw,glownie do marchewki pokrojonej w paseczki ,selera naciowego,pomidorkow koktajlowych, rzodkiewki,buraka itp.. Do miseczki mozemy podac cwiartki cytryny i lyzke oliwy,do smaku.
Mozna go jesc prosto z miseczki lub smarowac nim kanapki.
 Zycze smacznego :)

                  HUMMUS
  • puszka ciecierzycy (pois-chiches)
  • 2 lyzeczki tahihi (pasta sezamowa mozna najczesciej kupic w orientalnych sklepach, ewentualnie ze zdrowa zywnoscia) jezeli nie macie tahini, mozna ja zastapic olejem sezamowym (nie dodawac wtedy oliwy bo bedzie sam tluszcz brrr)
  • 2 zabki czosnku
  • 2-4 lyzeczki soku z cytryny
  • 2 lyzki oliwy
  • papryka slodka w proszku (jak kto woli i do woli)
  • kumin zmielony
  • sol,pieprz
  Odcedzic ciecierzyce ale zachowac "wode" z niej (jak kto chce-obrac ze skorek,ostrzegam zmudna i laboratoryjna robota....ale hummus ma wtedy konsystencje bardzo gladka) , wszystko wrzucic do blendera i mieszac na gladka mase,jesli nie chce sie mieszac dolac "wody" ktora nam zostala z ciecierzycy. Przelozyc do miski, przechowuje sie pod folia szczelnie zamkniety do kilku dni w lodowce.
Podawac z pitta,blinami,bagietka i oczywiscie warzywami,jakimi kto chce (ogorek  kiszony jednak nie wskazany :P)





poniedziałek, 17 stycznia 2011

Krolowa

             Jest mi niezmiernie milo,ze dostalam juz zamowienia na nastepne przepisy :)
W zwiazku z tym spelniam Wasza prosbe o jakas recepte na zimowa zupe.
Rzecz bedzie o Krolowej-Pomidorowej, ale nie o takiej zwyklej... Pomidorowa-Paprykowa.
Pomidorowa chyba jest najbardziej znana zupa w naszej polskiej kuchni. Moja siostra pytana jaka chce zupe na obiad zawsze,ale to zawsze odpowiadala: -Pomidorowa!! :)
Ja natomiast postanowilam zmienic troche jej smak i zawsze dodaje papryke,ktora bardzo lubie (to bedzie widac w sezonie letnim :))
Musze sie jeszcze raz wybrac na Wegry i posmakowac ichniejszych papryk. Jak glosi legenda nasiona papryki  zostaly wykradzione przez jedna z wegierskich branek z haremu. Papryka stala sie symbolem wegierskiej kuchni.
Ich  smak pamietam do dzis,kiedy wracalismy z wczasow z bagaznikiem zapelnionym paprykami a mama zabierala sie za wegierskie leczo :) Ale o nim za niedlugo :)
Zupa jest pyszna i grzeje mocno ze wzgledu na chilli z ktorym trzeba uwazac ;)


        POMIDOROWO-PAPRYKOWA 

  • 2 pomidory
  • 1 papryka czerwona
  • 1 cukinia
  • 1 marchewka
  • 1 cebula czerwona
  • 2 zabki czosnku
  • pol malutkiego chilli (ewentualnie szczypta suszonego)
  • sol 
  • pieprz
  • 2 lyzki wedzonej suszonej slodkiej papryki ( nie szkodzi,jesli nie jest wedzona )
  • suszona kolendra i kminek
  • koncentrat pomidorowy
  • 1 puszka pomidorow
  • i ja dodaje lyzeczke keczupu (wspaniale zakwasza zupe)
  • czasem dodaje ziemniaka,zeby ja "pogrubic"
    Podsmazyc na oliwie cebule na zloty kolor i nastepnie zalac woda ,wszytko skroic na kostki i wrzucic do garnka,gotowac okolo 40 minut w miedzyczasie przyprawic sola, pieprzem, papryka i ziolami. Jak nam zostanie udko z kurczaka albo jakas wolowinka z poprzedniego dnia mozemy wrzucic,zupa bedzie bogatsza.
Natomiast jesli chcemy chudsza wersje nie wrzucamy ziemniaka i nie smazymy cebuli, tylko wszystko hop do garnka,zagotowac i ja robie wziiiit mikserem (tym z jedna noga) i zupa gotowa. 
    Mam nadzieje, ze Krolowa was rozgrzeje tej zimy :)

niedziela, 16 stycznia 2011

POBAWMY SIE W KANAPKI :)



                          
               Przez ostatni tydzien byl remont kuchni...czyli nici z gotowania i przez caly tydzien byla kanapka z serem ewentualnie z szynka.. Ale chyba nie mam dosc, bo postanowilam sie z Wami pobawic. W swoich starych zapiskach znalazlam mnostwo pomyslow na przygotowanie tych malych przekasek. Jako,ze jest tez czas karnawalowy i nie mamy ochoty zasiadac do stolu, a w glowie tylko harce,hulanki,swawole malutka kanapka jest idealna.
Pamietam jak bylam mala na kazdych urodzinach i przyjeciach byly kanapki. Nasze mamy musialy miec niezla wyobraznie ,zeby zrobic cos super pysznego z ogolnie niedostepnych produktow. Teraz zas jest wszystko do wyboru i koloru ,a kanapki mozemy robic doslownie jak nam sie podoba i nie musza byc na tradycyjnej buleczce czy chlebie. Ba! mozemy je przygotowac i bez pieczywka,co sie komu zamarzy :)
Mozna uzyc tortille, tostowana pitte, meksykanskie nachos,pumpernikel,ogorki, cukinie i oczywiscie bagietke, bulke, chleb i co  tam jeszcze chcecie.
     Trzeba pamietac ,ze te cuda maja byc malutkie,szybki kes i z powrotem na parkiety!!        
Zaczynamy!

  1. maslo+plaster jablka+sledz+korniszon
  2. maslo solone+wedzony filet z gesi+plasterek pomaranczy+pieprz+natka pietruszki
  3. maslo chrzanowe+wedzony losos+jajko na twardo+swiezy estragon
  4. pasztet+orzech wloski+pieprz
  5. bialy twarozek+wedzony filet z indyka+suszona sliwka+swieza mieta
  6. szynka parmenska+melon+listek bazyli
  7. bialy twarozek+wedzony losos+ikra+koperek
  8. usmazone na oliwie paski z cukini+pesto+lodki z mozarelli+listki mlodego szpinaku (calosc zrolowac w cukini)
  9. po listku czerwonej cykorii+hummus+swieza kolendra+kropla oliwy (cykoria robi za chleb)
  10. ciasto francuskie+pesto+mozarella+pomidorek koktajlowy (piec 180° okolo 15min na zloty kolor)
  11. upieczony,a wczesniej zamarynowany w slodkim sosie chilli pasek kurczaka+listek salaty+sok z lemonki+kilka platkow suszonego chilli (uwazac z tym chilli :P )
  12. wymieszac cieplego wedzonego pstraga z sokiem z cytryny, bialym twarozkiem i szczypiorkiem+ grillowana pitta (trojkaty albo mozna uzyc nachos)+szczypiorek do posypania
  13. gruszka+szynka (najlepsza parmenska)+roquefort (gruszke i ser owinac szynka)
  14. zgrillowany kurczak+seler (lodyga)+majonez wymieszany z curry i czosnkiem
  15. grillowane paski papryki+mozarella+bazylia
  16. serek kozi+morela+wedzony boczek+mieta
  17. no i niezawodne jajko+sos tatarski 
Doskonalej zabawy zycze, zarowno na salach balowych jak i przy robieniu tych klejnocikow!

sobota, 15 stycznia 2011

BAKLAZANY

                            

                             Dzis napisze o moich ukochanych oberzynach.
   Przepis zaczerpnelam z cudownej ksiazki,ktora jest zbiorem przepisow z restauracji "Ottolenghi".
Restauracje te istnieja w Londynie i jak na razie jest ich cztery,przygotowuja sie do otwarcia piatej.
Prowadza je dwaj panowie. Jeden z nich Yotam Ottolenghi pochodzi z zydowskiej czesci Jerozolimy,natomiast drugi Sami Tamini z arabskiej. Tych dwoch panow spotkalo sie dopiero w Londynie i postanowili wspolnie podzielic sily kuchni arabskiej i hebrajskiej i zalozyc restauracje. Kuchnia specjalizuje sie w srodziemnomorskim klimacie.
W restauracji mozna zjesc, ale tez kupic wszystko gotowe na wynos. Filozofia "Ottolenghi" to stworzenie kuchni haute-couture wlasnie na wynos.

                              http://www.ottolenghi.co.uk/

   Baklazany sa proste do zrobienia i sa pyszne.Moga byc zjedzone jako przystawka lub jako salatka :)
Dosyc dobrze sie przechowuja, bo nawet do trzech-czterech dni w lodowce. Przed podaniem zawsze je wyjmuje na dwie godziny wczesniej z lodowki zeby "doszly" do temperatury pokojowej,wtedy sa o wiele smaczniejsze mmm...

Baklazany

  • 3 male oberzyny
  • oliwa z oliwek do posmarowania (ja zawsze polewam drobnym strumyczkiem)
  • sol, pieprz
  • i jak mamy to troche sosu tahini (pasta sezamowa) rozrobionego z natka pietruszki,ktory podajemy jak oberzyny sa gotowe



Marynata
                

  • male posiekane chilli,obrac pestki
  • 2 lyzki posiekanej swiezej kolendry
  • 2 lyzki posiekanego oregano (moze byc troche suchego)
  • 1 zabek czosnku
  • 3 lyzki soku z cytryny
  • 4 lyzki oliwy
  • 1 lyzka octu balsamicznego
  • sol
  • pieprz
                 Rozgrzac piekarnik do 220°C.Pokroic oberzyne na lodki wielkosci 5 cm.
Umiescic oberzyny na blasze,polac oliwa i sola i zgrillowac,zeby byly ladne zlote.
W miedzyczasie przygotowac marynate.
Wszystko zmieszac i poczekac az oberzyny ostygna,potem polac marynata i dobrze zmieszac. 
Dodac na koncu tahini. Gotowe :)
Nie podawac zimnych prosto z lodowki, bo nie odnajdziemy tego smaku. 

czwartek, 13 stycznia 2011

Mini Pawlova















Po prawie dwoch latach przerwy...

Ostatnie zdjecie przedstawia Anne Pawlova, wybitna primabalerine, ktora objechala caly swiat wszedzie entuzjastycznie przyjmowana. Jednak nie o niej bedzie. Chce napisac o deserze,ktory ostatnio wsrod moich znajomych stal sie hitem, a deser nazywa sie Tort Pawlovej. Nie wiadomo kto jest autorem i jest duzo opowiesci na ten temat.Jedna z nich mowi,ze tort zrobil cukiernik w Australii na jej czesc i inspiracja byl taniec,lekki i zwiewny,stad najprawdopodobniej bezy, przepyszna bita smietana i najrozniejsze owoce (mozemy dodac,co nam sie podoba, pamietajac,ze owoce rowniez musza byc lekkie). Inna wersja mowi,ze tort zrobila sama Anna uswietniajac jej wystepy w Australii. Istnieje wiele wersji tego deseru, ja najchetniej robie mini torciki,dodaje bita smietane (z grujera wow!!ale o tym kiedy indziej :) ) i polewam owocami z marakuji.

A propos baletu polecam film pana ,ktory sie nazywa Darren Aronofsky "Czarny Labedz/Black Swan" a w nim fantastyczne dwie aktorki:Natalie Portman i Mila Kunis, no i oczywiscie moj ulubiony aktor Vincent Cassel. Film zakrecony, ale warty obejrzenia chociazby dla jednej sceny tanca, wlasnie tytulowego czarnego labedzia.Fotka u gory :)


A oto kilka rad, jak zrobic doskonale bezy:

  • wszystko w, i czym ubijam bialka MUSI byc idealnie czyste!
  • lepiej uzyc miksera
  • metalowa miska lepsza niz plasticzkowa
  • im starsze bialko,tym lepiej sie ubija (najlepsze tygodniowe)
  • bialka sie dobrze mroza, jesli sa jakies na zbyciu to trzeba je zamrozic pozniej latwiej sie ubijaja
  • bezy musza sie piec w bardzo suchym piekarniku,co jakis czas otwieram drzwi i "wpuszczam" powietrza :)
  • najlepszy test czy bialka sa gotowe? odwrocic miske do gory nogami :) trzeba czasem uwazac

BEZY:

3-4 bialka
1/2 soku z cytryny
150 g cukru pudru

Nagrzewamy piekarnik do 110°C, wrzucic bialka i sok z cytryny do miski i ubijac az do podwojenia objetosci i zaczac powolutku sypac cukier puder do miski,ja najczesciej sypie lyzke cukru, ubijam i znow lyzka i ubijam i tak do skonczenia sie cukru. Ubijam, az masa bedzie piekna i gladka.
Na papierze pergaminowym rysuje kolka mniej wiecej "fi" na 9 cm i nastepnie na te kolka klade mase i szpryca dookola tworze "mury" musi sie utworzyc male gniazdko, w ktorym potem bedzie smietana i owoce.Trzeba pamietac ,ze bezy troche rosna,wiec te kolka musza byc w odstepach okolo 2centymetrowych. Bezy pieczemy w 110°C okolo 2 godzin jezeli chcemy,zeby byly chrupiace,a do godziny jezeli chcemy,zeby srodek zostal miekki i "ciagnacy sie". Potem odstawiamy w suche i chlodniejsze miejsce.


NA KREM:

200ml smietanki
200 ml jogurtu naturalnego
5 lyzek cukru, czasami nawet nie potrzeba tyle
Ubic najpierw smietane, a potem dodac jogurt i cukier, ubijac, az sie zrobi gesty krem.
Nastepnie nalozyc smietane do "gniazdek" i udekorowac owocami marakuji ( mniej wiecej jedna na dwa gniazdka) i jestem pewna ,ze jest to jeden z najlepszych i najbardziej sprawdzonych deserow :) bo jest lekki, piekny i zwiewny jak taniec Anny Pawlovej.



Possdrawiam wszystkich i zycze udanych eksperymentow baletowo-bezowych ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...